Ubezwłasnowolnienie
Polski Kodeks cywilny przyjął i wyróżnił ubezwłasnowolnienie całkowite (art. 13 K.c.) oraz częściowe (art. 16 K.c.). Ustawodawca jako przyczynę ubezwłasnowolnienia w zakresie zdolności do czynności prawnych wskazał zaburzenia psychiczne oraz następstwa tych zaburzeń w sferze świadomości i woli, objawiające się niemożnością kierowania swoim postępowaniem w sposób prawidłowy. Przy decydowaniu, jaki rodzaj ubezwłasnowolnienia zastosować, należy mieć na uwadze charakter i nasilenie zaburzeń psychicznych, a także okoliczności życiowe osoby, której dotyczy wniosek o ubezwłasnowolnienie.
Ubezwłasnowolniona całkowicie może być osoba powyżej 13 roku życia, która na wskutek choroby psychicznej, niedorozwoju umysłowego albo innego rodzaju zaburzeń psychicznych, nie jest w stanie kierować swoim postępowaniem. Ubezwłasnowolnienie może nastąpić tylko wskutek zaburzeń psychicznych. Ważne jest aby niepełnosprawność dotyczyła sfery woli, świadomości lub intelektu - możliwe jest więc ubezwłasnowolnienie osoby pozbawionej świadomości (np. w wyniku uszkodzenia mózgu), umiejętności komunikacji z otoczeniem (np. w wyniku daleko posuniętego paraliżu) lub zdolności rozumienia rzeczywistości (np. w wyniku demencji starczej lub innych zaburzeń neurologicznych). Ponieważ nie każda choroba psychiczna ani nie każdy stopień niepełnosprawności intelektualnej pociąga za sobą skutek w postaci niemożności kierowania swoim postępowaniem (zależy to od rodzaju i nasilenia choroby lub niepełnosprawności oraz od indywidualnych objawów występujących u danej osoby), biegły psychiatra powinien w swej opinii nie tylko stwierdzić istnienie u badanego zaburzeń psychicznych, ale również przedstawić ocenę zakresu jego zdolności do kierowania swoim postępowaniem, opartą na wnikliwej analizie jego zachowania, postępowania w kontaktach z innymi ludźmi np. współpracownikami, rodziną. Stan uzasadniający ubezwłasnowolnienie powinien być trwały i nierokujący poprawy w najbliższym czasie.
Celem ubezwłasnowolnienia musi w każdym przypadku być potrzeba ochrony interesów osobistych lub majątkowych osoby, której dotyczy postępowanie. Obok badania psychiatrycznego, prowadzącego do ustalenia rodzaju i stopnia nasilenia choroby lub niepełnosprawności.
W 2001 roku zostało przeprowadzone przez Klinikę Prawa WPiA UW we współpracy z Polskim Stowarzyszeniem na Rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym ogólnopolskie badanie aktowe odnośnie poprawności i powszechności procedury ubezwłasnowolnienia osób z niepełnosprawnością intelektualną. Akta spraw zazwyczaj były krótkie i pobieżne, nie pozwalały się zorientować w sytuacji. Wywiad środowiskowy był przeprowadzony bardzo lakonicznie, często nie było w nim żadnych konkretnych zapisów. Nagminnie brak było informacji świadczących o zainteresowaniu sądów realnymi możliwościami osób niepełnosprawnych radzenia sobie w sytuacjach codziennych. Określano raczej, czego osoba niepełnosprawna nie może zrobić niż to, do czego jest zdolna. Nie zlecano na ogół przeprowadzenia aktualnych badań psychologicznych ani długotrwałych obserwacji tych osób; sądy wyrokowały najczęściej na podstawie opinii biegłego psychiatry, wydanej po krótkiej rozmowie z osobą niepełnosprawną na sali sądowej lub w miejscu jej zamieszkania. Dość często osoba niepełnosprawna w ogóle nie brała udziału w postępowaniu, a sąd nawet z nią nie rozmawiał.
Mając na uwadze fakt, że w ponad połowie przypadków osoba niepełnosprawna nie brała faktycznego udziału w postępowaniu, miała ona wyznaczonego kuratora, który miał ją reprezentować w postępowaniu. Nie spotkano się natomiast z wyznaczeniem profesjonalnego pełnomocnika ani nawet odwołania się do instytucji doradcy tymczasowego. Biorąc pod uwagę fakt, że kurator osoby niebiorącej osobiście udziału w postępowaniu nie jest prawnikiem, jest z reguły doraźnie powołanym pracownikiem sądu i z reguły nie posiada żadnej wiedzy ani na temat procedury o ubezwłasnowolnienie, ani tym bardziej na temat możliwości i woli tej osoby, której postępowanie dotyczy. Tak więc wydaje się, że należałoby postulować obligatoryjne ustanowienie:
Nie ulega wątpliwości, że instytucja ubezwłasnowolnienia została pomyślana przez ustawodawcę jako forma ochrony prawnej osób niepełnosprawnych intelektualnie. Zdarzają się też takie sytuacje, gdy ona jest właśnie tą niezbędną formą wsparcia. Niemniej jednak nie powinno się tolerować nadużywania tego narzędzia prawnego, nie wolno doprowadzać do uproszczeń - do ubezwłasnowolnienia całkowitego wszystkich osób niepełnosprawnych intelektualnie bez względu na stopień niepełnosprawności - dla wygody otoczenia. Poziom ingerencji prawnej musi być dostosowany do potrzeb i umiejętności konkretnej osoby niepełnosprawnej - inaczej przestaje być dla niej korzystny, zaczyna więcej odbierać niż dawać, doprowadzając m.in. do utraty nabytych umiejętności społecznych. Zawsze bowiem łatwiej opiekunowi nie wkładać wysiłku w działanie na rzecz podejmowania świadomych decyzji przez osobę niepełnosprawną intelektualnie, ponieważ on zrobi to szybciej i po swojej myśli.
Ogólnie można powiedzieć, że praktyka ubezwłasnowolnienia w polskich sądach jest w większości przypadków całkowicie sprzeczna z propagowanym na świecie podmiotowym traktowaniem osób z niepełnosprawnością intelektualną. Sposób traktowania w polskich sądach, jawi się jako przestarzały, pełen krzywdzących stereotypów, nieelastyczny i wręcz godzący w prawa człowieka. Jest pełen rażących błędów proceduralnych.
Oprac. Izabela Siemaszko
Copyright © 2008 by GVA